STEK Z TUŃCZYKA W GLAZURZE MIODOWEJ

Dziś na talerzu tuńczyk w roli głównej. Ryba świeża i nie przetworzona, którą z łatwością można dostać w dobrych sklepach rybnych. Tuńczyk, jak każda inna ryba dostarczy naszemu organizmowi cenne kwasy omega-3 i witaminę D. Dba o serce i pomaga kontrolować wagę. Świeży, bogaty jest w potas, który pomoże obniżyć nasze ciśnienie krwi. Uznaje się, że ryby morskie zawierają w sobie metale ciężkie, ale ryby z dobrego źródła, które trafiają do naszych sklepów, nie stanowią dla nas zagrożenia. Jednak, jak ze wszystkim w życiu, potrzebny jest umiar. Na wszelki wypadek, rybę taką jak tuńczyk, która ze względu na to, że jest dużym drapieżnikiem narażonym na gromadzenie się metali ciężkich, podaję go w glazurze miodowej, która nada rybie słodki smak i zneutralizuje toksyny pochodzące ze skażonego środowiska. Zapamiętajmy --> miód zmniejsza działanie szkodliwych środków trujących i promieniotwórczych. Dodawajmy go do ryb morskich.



Potrzebne składniki (2 porcje):

- 2 steki z tuńczyka,
- 2 ząbki czosnku,
- 2 łyżki miodu,
- 2 łyżki oliwy z oliwek extra virgin,
- sok z połowy cytryny,
- 2 szczypty pieprzu cytrynowego,
- 2 szczypty soli morskiej. 


Sposób przygotowania:

- Przygotować marynatę mieszając ze sobą wyciśnięty przez praskę czosnek, miód, oliwę z oliwek i cytrynę.
- Rybę opłukać i osuszyć. Przełożyć do naczynia, w którym smarujemy rybę marynatą, przykrywamy folią aluminiową i odkładamy na minimum 20 minut do lodówki. 
- Rozgrzewamy grilla lub patelnię grillową (rozgrzewamy to czym dysponujemy :) po czym układamy na grillu rybę. Opiekamy ją krótko, ale dość mocno z każdej strony, po czym zmniejszamy temperaturę i pozwalamy by mięso ryby dochodziło powoli.
- Po kilku minutach, kiedy mięso będzie gotowe (mięso się zetnie), polewamy rybę resztą marynaty, która została w naczyniu, w którym ryba się marynowała.
- Gotową rybę podawać na ciepło.

Do podania: z pieczonymi lub gotowanymi warzywami.






1 komentarz: